Podczas przeszukań zabezpieczyli oni ponad 1,5 tys. litrów czystego spirytusu oraz 12 tys. litrów tzw. zacieru. Cztery zatrzymane w tej sprawie osoby zostały już tymczasowo aresztowane.
Bielscy policjanci wpadli na trop nielegalnej wytwórni alkoholu. Ustalili, że gorzelnia działa w budynkach gospodarczych na posesji w jednej niewielkich miejscowości gminy Buczkowice. Gdy śledczy potwierdzili swoje podejrzenia, ruszyli na miejsce. W trakcie przeszukania natrafili na działającą "pełną parą" linię produkcyjną spirytusu na skalę przemysłową. Takie też ilości alkoholu i półproduktu policjanci znaleźli w środku - ponad 1500 litrów czystego spirytusu w 5-litrowych pojemnikach po wodzie mineralnej oraz około 12000 litrów gotowego do dalszej produkcji tzw. zacieru.
Śledczy zabezpieczyli działające pełną mocą destylatory o przemysłowej wydajności. Z uwagi na ogromne ilości alkoholu, który jest substancją łatwopalną, na miejsce wezwana została jednostka chemiczno-ekologiczna z Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej. Strażacy zabezpieczyli teren oraz przeprowadzili wstępne badania potwierdzając, że jest to wysokoprocentowy etanol.
Policjanci w wyniku czynności służbowych zatrzymali cztery osoby, które na wniosek nadzorującej sprawę Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej, decyzją sądu zostały tymczasowo aresztowane na 3 miesiące. Podejrzanym o przestępstwa skarbowe i naruszające ustawę o wyrobach spirytusowych, grozi teraz kara do 5 lat więzienia.
Sprawdzając, gdzie trafiał wyprodukowany przez zatrzymanych alkohol, śledczy ustalili hurtowego odbiorcę ich wyrobów. Policjanci dotarli do mieszkańca województwa mazowieckiego, u którego, w wyniku przeszukania, zabezpieczyli około 130 litrów podobnej substancji oraz inne przedmioty służące do produkcji i handlu nielegalnymi wyrobami spirytusowymi. Teraz zabezpieczone rzeczy zostaną poddane specjalistycznym badaniom.
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.