Policjanci z gdańskiej komendy wojewódzkiej wspólnie z prokuratorami z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku rozbili trójmiejską mafię mieszkaniową. Sprawcy udzielając pożyczek wprowadzali w błąd pokrzywdzonych i przejmowali ich mieszkania.
Sprawa dotyczy kilkudziesięciu nieruchomości. Funkcjonariusze zatrzymali 14 osób związanych z tym przestępczym procederem. Te zatrzymania to efekt pracy specjalnej grupy powołanej przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku do wyjaśnienia oszustw mieszkaniowych, do których dochodziło w całym kraju.
Funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku wraz Prokuraturą Okręgową w Gdańsku od kilku miesięcy pracowali nad sprawą kilkudziesięciu oszustw polegających na wyłudzaniu od pokrzywdzonych ich mieszkań. Sprawcy, wprowadzając w błąd kredytobiorców bądź wykorzystując ich przymusowe położenie, udzielając pożyczek żądali podpisania umowy kupna – sprzedaży lokalu, którego właścicielami byli pożyczkobiorcy. Skutkiem tych działań było przejmowanie lokali przez sprawców. Do przestępstw dochodziło w różnych miejscach kraju.
Z uwagi na zawiły charakter postępowania Komendant Wojewódzki Policji w Gdańsku w maju 2016 roku powołał specjalną grupę złożoną z policjantów różnych wydziałów specjalizujących się w zwalczaniu tego typu przestępczości. Policjanci pracując nad wyjaśnieniem tych spraw zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na zatrzymanie podejrzanych.
Wczoraj na terenie Trójmiasta funkcjonariusze zatrzymali 14 osób - zarówno pożyczkodawców jak i pośredników biorących udział w przestępczym procederze. Zatrzymani to osoby w wieku od 28 do 58 lat, powiązane ze sobą więzami rodzinnymi czy zawodowymi.
W akcji brało udział ponad 60 policjantów, którzy jednocześnie przeszukali kilkanaście posesji na terenie Trójmiasta. W trakcie przeszukania pomieszczeń zajmowanych przez zatrzymanych funkcjonariusze zabezpieczyli różnego rodzaju przedmioty, w tym komputery, nośniki pamięci, akty notarialne oraz umowy pożyczek i inne dokumenty. Zabezpieczone dokumenty są obecnie analizowane, zostaną przekazane do dalszych badań przez biegłego.
Zatrzymani zostali doprowadzeni na przesłuchanie do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Zgromadzony materiał dowodowy najprawdopodobniej pozwoli na przedstawienie zatrzymanym zarzutu udziału w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw skutkujących przejmowaniem praw własności nieruchomości. Za tego typu przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
W zainteresowaniu policji i prokuratury są również kancelarie notarialne, w których podpisywane były akty notarialne. Funkcjonariusze prowadzący śledztwo twierdzą, że to dopiero początek zatrzymań. Do przeanalizowania pozostało jeszcze około 600 aktów notarialnych, które mogą wyłonić kolejnych pokrzywdzonych przez tzw. trójmiejską mafię mieszkaniową.
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.