Pies potrzebował pomocy po tym, jak zagubiony błąkał się po dachu budynku gospodarczego. Po raz kolejny na „wysokości” zadania stanęli policjanci z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji, którzy przy pomocy podnośnika ściągnęli osłabione zwierzę na ziemię. Piesek trafił pod opiekę schroniska, a po ustaleniu właściciela wrócił do swego prawdziwego domu.
Ta nietypowa interwencja miała miejsce w Zielonej Górze. Oficer dyżurny odebrał zgłoszenie, informujące o wystraszonym czworonogu znajdującego się dachu kilkumetrowego budynku. Piesek znalazł się tam prawdopodobnie po tym jak wyskoczył z okna pobliskiego budynku i nie potrafił bezpiecznie z niego zejść. Po przyjeździe na miejsce policjanci z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji potwierdzili, że na dachu budynku gospodarczego jednego z magazynów błąka się wystraszony pies. Mundurowy przy wykorzystaniu wózka widłowego, którym operował jeden z pracowników firmy dostał się na dach. Policjant nie musiał czekać zbyt długo na zaufanie jakim obdarzył go piesek i po chwili był już w jego rękach. A następnie cieszył się już na ziemi z pomocy udzielonej przez policjantów. Czworonóg nakarmiony i napojony trafił pod opiekę jednego ze schronisk. Konieczne to było do czasu ustalenia właściciela. Kiedy to nastąpiło po pieska zgłosiła się jego właścicielka i zabrała go do swego domu. Ta sytuacja pokazuje, że na lubuskich policjantów można liczyć nawet podczas najbardziej nietypowych zdarzeń. #PomagamyiChronimy
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.